Gwiazdka
Bajka o małej gwiazdce, która marzy o zabawie z dziećmi. Pewnego dnia odkrywa, że w ciemnym pokoju może spotkać chorą dziewczynkę i zyskać nową przyjaciółkę.
Wieczorem, gdy nadchodzi noc i zapada zmrok, dzieci leżąc w łóżkach i patrząc w okno, widzą mnóstwo gwiazd i księżyc. Te gwiazdy to siostry, a księżyc to ich tato. One, tak samo jak dzieci, lubią się bawić, ale mogą tylko ze sobą, bo dzieci wtedy są w domku i nie wiedzą, że gwiazdki chciałyby się z nimi bawić.
Kiedyś jedna Gwiazdka poszła do Taty Księżyca i zapytała się:
- Tatusiu, chciałabym pobawić się z dziećmi, ale kiedy budzę się i świecę na niebie, ich już nie ma. Tak bardzo chciałabym się z nimi pobawić.
- Kochanie, rozumiem cię, ale nie możesz. Musisz świecić na niebie, możesz bawić się ze swoimi siostrami. Musisz oświetlać drogi i pola. Jesteś bardzo ważna. Jeżeli będzie ciemno, ludzie nie trafią do domu, zwierzęta nie znajdą drogi do swoich legowisk. Co wtedy będzie?
- Ale ja tak bardzo chciałabym, proszę.
- To jest niemożliwe - uśmiechnął się Księżyc.
- Proszę, proszę, dlaczego?
- No cóż, chyba najlepiej będzie, jeżeli sama się przekonasz dlaczego. Nauczysz się czegoś nowego. Tylko pamiętaj, jak wrócisz, nie będziesz mogła iść spać. Będziesz musiała wrócić na niebo. Będziesz śpiąca, ale musisz nam pomóc. Zgadzasz się?
- Oczywiście. Hurra! Kocham ciebie tatusiu!
Noc spędziła Gwiazdka na wspólnej zabawie z innymi gwiazdkami. Rano zaś, kiedy wszystkie gwiazdki poszły spać, ruszyła sprawdzić, jak to jest w dzień, co robią dzieci. Była bardzo ciekawa.
Płynie Gwiazdka, płynie, patrzy - idą dwie dziewczynki. Zatrzymała się i pyta:
- Dzień dobry, jaki piękny poranek! Gdzie idziecie?
Dzieci nie zauważyły Gwiazdki, nic nie słyszały. Szły dalej. Gwiazdka niewzruszona popłynęła dalej. Patrzy - idą inne dzieci. Zatrzymała się i znowu zapytała:
- Dzień dobry, jaki piękny poranek! Gdzie idziecie?
I znowu nikt jej nie odpowiedział. Zamyśliła się Gwiazdka:
- Nic nie rozumiem, pytam się grzecznie, ale nikt mi nie odpowiada. Dlaczego? Czy nikt tych dzieci nie nauczył, że należy odpowiedzieć?
Gwiazdce zrobiło się smutno. Na szczęście zauważyła psa i kotka wesoło maszerujących polną drogą. Pomyślała, że spróbuje z nimi się zaprzyjaźnić. No cóż, znów nie usłyszała żadnej odpowiedzi. Płynie po niebie smutna Gwiazdka, już nie tak wesoła jak w nocy. Płacze i myśli: dlaczego? Przecież tak bardzo chce się bawić i zaprzyjaźnić.
Kiedy już chciała wracać i pomyślała, że to był niemądry pomysł, zauważyła domek. Okno było otwarte, ale zasłonięte. Była bardzo zmęczona i zrezygnowana. Chciała odpocząć trochę i pomyśleć w ciemnym pokoju tego domku. Wpłynęła w ciemność i poczuła, że nie jest sama.
- Oooooo, co to? Ktoś tu jest?
- Ja jestem, a ty kto jesteś? - zapytał się cichutki głosik gdzieś w głębi pokoju.
- No nareszcie! Lalalalala - zaśpiewała Gwiazdka.
Co się stało? Oczom Gwiazdki ukazało się łóżko, a w łóżku dziewczynka.
- Ty mnie słyszysz?
- Oczywiście głuptasku.
- A widzisz?
- Tak - zaśmiała się dziewczynka i usiadła na łóżku.
- Uff, już myślałam, że wrócę i co ja powiem moim siostrom, tacie? Już płakać mi się chciało. Tak bardzo chciałam zobaczyć, jak to jest w dzień, pobawić się z dziećmi. Kocham moje siostry gwiazdki, ale to nie to samo. Rozumiesz mnie?
- Hmmm, troszeczkę. Ale nie smuć się, ja ciebie widzę i możemy razem się pobawić. W co chcesz?
- Hura, hurra, hurra! Ale dlaczego ty mnie widzisz, a inni nie? Co robisz w domu, po ciemku?
- Nie wiem, ale moja mama na pewno będzie wiedziała. Ona wie tyleee rzeczy. Jestem w domu, bo jestem chora i muszę być w łóżku. Tylko nudzi mi się już. No ile można leżeć. Powiedz sama.
- Masz rację, pewnie szkoda ci, że taka piękna pogoda, a ty w łóżku. Ja bym chciała tańczyć, śpiewać, grać w różne gry, wszystko, wszystko... - Gwiazdka aż rozbłysła z radości. - Ale znowu, co z tego, skoro nikt mnie nie widzi?
- Ja ciebie widzę, więc szkoda się smucić. To co robimy? Może najpierw pograjmy w jakąś grę, a później opowiesz mi o sobie i twoich siostrach.
- Dobrze, ale obiecaj mi, że ten dzień będzie tak samo wspaniały, jak pogoda na dworze.
- Gwiazdko, obiecuję ci! Tylko powiedz mi, jak masz na imię? Ja jestem Wiktoria, a ty? Gwiazdek jest tyle na niebie, ale chyba macie jakieś imiona?
- Tak, ja jestem Zuzia.
- Bardzo miło mi ciebie poznać, Zuziu.



