Mała Syrenka: okładka bajki

Mała Syrenka

Od 8 lat · 9 min słuchania

Na motywach: Hans Christian Andersen

Najmłodsza córka Morskiego Króla marzy o świecie ludzi. W dniu piętnastych urodzin ratuje z burzy młodego księcia, a potem oddaje Morskiej Wiedźmie swój głos, żeby móc być blisko niego. Delikatna wersja baśni Andersena o miłości, która niczego nie żąda w zamian, z łagodnym zakończeniem w świetle wschodzącego słońca.

🎧 Posłuchaj początku
Pierwsza minuta nagrania z aplikacji: lektorka, muzyka i efekty.

Daleko na pełnym morzu, tam gdzie woda jest niebieska jak bławatki i przejrzysta jak szkło, leży na dnie podwodne królestwo. Rosną w nim drzewa z koralowców, ryby przepływają między gałęziami jak ptaki, a pośrodku stoi pałac Morskiego Króla, z dachem z muszli, które otwierają się i zamykają z każdą falą.

Morski Król miał sześć córek, a najmłodsza była najpiękniejsza. Miała skórę delikatną jak płatek róży, oczy niebieskie jak głęboka woda i, jak wszystkie syreny, zamiast nóg rybi ogon. Była cicha i zamyślona, a najbardziej na świecie lubiła słuchać opowieści babci o świecie ludzi. O miastach, statkach, lasach i ptakach, które śpiewają w powietrzu.

- Kiedy skończysz piętnaście lat - mówiła babcia - będziesz mogła wypłynąć na powierzchnię i zobaczyć to wszystko na własne oczy.

Siostry jedna po drugiej wypływały na górę i wracały pełne opowieści. Najmłodsza słuchała ich z zapartym tchem i czekała. W swoim ogródku miała marmurowy posąg chłopca, który spadł kiedyś z zatopionego statku. Siadała przy nim wieczorami i marzyła.

Wreszcie nadszedł dzień jej piętnastych urodzin. Mała Syrenka wypłynęła na powierzchnię akurat wtedy, gdy zachodziło słońce. Niebo było złote i różowe, a na spokojnej wodzie kołysał się wielki statek. Na pokładzie grała muzyka, paliły się kolorowe lampiony i wszyscy świętowali urodziny młodego księcia. Syrenka podpłynęła bliżej i nie mogła oderwać od niego oczu. Miał ciemne włosy, dobre oczy i śmiał się tak serdecznie, że jej serce zabiło mocniej.

Nocą zerwał się wiatr. Fale rosły, żagle trzepotały, a statek zaczął się przechylać. Marynarze zdążyli zejść do łodzi, ale kiedy z trzaskiem pękł maszt, książę wpadł do wzburzonego morza.

Mała Syrenka nie wahała się ani chwili. Zanurkowała między falami, odnalazła księcia i podtrzymała jego głowę nad wodą. Płynęła z nim przez całą noc, aż o świcie dotarła do piaszczystej plaży. Ułożyła go na ciepłym piasku i odgarnęła mu włosy z czoła. Oddychał spokojnie.

Wtedy na plażę przyszła młoda dziewczyna z pobliskiego zamku. Syrenka schowała się za skałą. Książę otworzył oczy i uśmiechnął się do dziewczyny, bo myślał, że to ona go uratowała. Syrenka patrzyła na to ze smutkiem, a potem wróciła do morza.

Od tamtej pory nie mogła przestać myśleć o księciu. Często podpływała pod jego zamek i patrzyła na oświetlone okna. Wreszcie postanowiła, że musi być blisko niego, choćby miało ją to wiele kosztować. Popłynęła do Morskiej Wiedźmy, która mieszkała za wirami, w lesie z falujących wodorostów.

Podobne bajki

Wszystkie bajki na dobranoc ›

BajkiKołysankiPoradnikPobierzEnglish