Trzy małe świnki: okładka bajki

Trzy małe świnki

Od 3 lat · 8 min słuchania

Na motywach: Baśń angielska

Kluska, Pyza i Tosia, trzy małe świnki, budują własne domki. Kluska stawia dom ze słomy, Pyza z drewna, a Tosia cegła po cegle wznosi mocny ceglany domek. Kiedy z lasu przychodzi głodny wilk i zaczyna dmuchać i chuchać, siostry przekonują się, czyja praca była najmądrzejsza. Klasyczna bajka o cierpliwości i siostrzanej przyjaźni, z ciepłym zakończeniem przy kominku.

🎧 Posłuchaj początku
Pierwsza minuta nagrania z aplikacji: lektorka, muzyka i efekty.

Na skraju zielonej łąki, tam gdzie zaczynał się ciemny las, mieszkała mama świnka z trzema córeczkami. Najstarsza nazywała się Kluska, średnia Pyza, a najmłodsza Tosia. Pewnego wiosennego ranka mama ucałowała je w różowe ryjki i powiedziała:

- Jesteście już duże. Czas, żeby każda z was zbudowała sobie własny domek. Tylko pamiętajcie, budujcie mądrze, bo w lesie mieszka wilk.

Kluska poszła pierwsza. Na polu za stodołą leżały wielkie snopy złotej słomy, które szeleściły na wietrze.

- Słoma jest lekka i miękka - ucieszyła się Kluska. - Postawię domek do obiadu, a potem będę się bawić do wieczora!

I rzeczywiście, zanim słońce stanęło wysoko, słomiany domek był gotowy. Kluska położyła się przed nim na trawie i patrzyła na płynące chmury.

Pyza poszła do brzozowego zagajnika. Zebrała suche gałęzie i stare deski, które zostawił drwal, i zaczęła stukać młotkiem.

- Drewno jest mocniejsze niż słoma - mruczała pod nosem. - A nie trzeba się przy nim aż tak napracować.

Pod wieczór drewniany domek stał gotowy, trochę krzywy, ale całkiem porządny. Pyza zjadła kolację i poszła spać.

Tosia długo się zastanawiała. Potem pożyczyła od sąsiada taczkę i zaczęła wozić czerwone cegły. Układała je jedną na drugiej i smarowała zaprawą, cegła po cegle, rząd po rzędzie. Pracowała przez wiele dni. Siostry zaglądały do niej przez płot i wołały:

- Tosiu, chodź się bawić! Po co ci tyle roboty?

- Chcę mieć dom, w którym będzie mi bezpiecznie - odpowiadała Tosia i dalej układała cegły.

Wreszcie postawiła ostatnią cegłę na kominie, wstawiła grube dębowe drzwi i zawiesiła w oknach kraciaste firanki. Domek był mały, ale mocny jak skała.

Pewnego wieczoru z lasu wyszedł wilk. Był szary, kudłaty i bardzo, bardzo głodny. Burczało mu w brzuchu tak głośno, że aż ptaki zamilkły na gałęziach. Najpierw zapukał do słomianego domku.

- Świnko, świnko, wpuść mnie do środka - zawołał słodkim głosem.

- Ani mi się śni! - pisnęła Kluska.

- To dmuchnę i chuchnę, i twój domek rozwieję! - zawarczał wilk.

Podobne bajki

Wszystkie bajki na dobranoc ›

BajkiKołysankiPoradnikPobierzEnglish