Leila i Keila: okładka bajki

Leila i Keila

Od 5 lat · 10 min słuchania

Baśń z Cypru o mądrej dziewczynie, która sprytnym planem odzyskuje pieniądze zabrane ojcu przez chciwego namiestnika. Choć nie grzeszy urodą, jej rozum i dobre serce okazują się cenniejsze niż piękna twarz. Opowieść uczy dzieci, że prawdziwa wartość człowieka tkwi w mądrości i sercu, a nie w wyglądzie. Ciepła, mądra bajka idealna na dobranoc.

🎧 Posłuchaj początku
Pierwsza minuta nagrania z aplikacji: lektorka, muzyka i efekty.

W pewnym mieście na Cyprze rządził chciwy namiestnik. Gdy władca zmniejszył mu wynagrodzenie, namiestnik, aby nie odczuć straty, nałożył na mieszkańców nowe daniny. Najbardziej cierpieli na tym biedacy. Upomniał się też o pieniądze od pewnego ubogiego cieśli z przedmieścia. Zażądał od niego aż trzystu sztuk złota i nie chciał słyszeć o tym, że to oszczędności całego życia.

Zgnębiony cieśla oddał wszystko, co miał, i wrócił do domu z ponurą miną.
- Co teraz? - pytał sam siebie. - Będziemy głodować?

Jedyna córka cieśli nosiła imię Leila. Bardzo ją kochał i podziwiał jej mądrość, bo w trudnych sprawach zawsze potrafiła dostrzec dobrą stronę. Choć dziewczyna nie grzeszyła urodą, jej rozum i dobre serce były bezcenne.

Leila od razu zauważyła, że ojca trapi jakieś zmartwienie. Musiała jednak długo prosić, zanim opowiedział jej, jak obszedł się z nim namiestnik. Dziewczyna pomyślała chwilę i rzekła:
- Nie martw się, ojcze. Znajdziemy sposób, aby odzyskać nasze pieniądze.

Przez cały wieczór Leila była zatopiona w myślach. Następnego ranka udała się do swojej przyjaciółki Keili, która mieszkała kilka domów dalej. Dziewczęta znały się od dziecka i kochały jak siostry. Keila słynęła w mieście z urody, a jej narzeczony pływał jako marynarz na dalekich morzach.

Leila opowiedziała o nieszczęściu i przedstawiła swój plan. Chciała nie tylko pomóc ojcu odzyskać pieniądze, ale też dać nauczkę chciwemu namiestnikowi. Gdy Keila usłyszała szczegóły, aż klasnęła w dłonie z radości. Plan miał związek z pewnym dawnym zwyczajem, zgodnie z którym kobiety nosiły na twarzy zasłonę, pozostawiającą odkryte tylko oczy.

Następnego ranka Keila, z osłoniętą twarzą, udała się do pałacu namiestnika. Strażnikowi przy bramie oznajmiła, że ma ważną sprawę. Wpuszczono ją do komnaty, gdzie skłoniła się przed panem i rzekła smutnym głosem:
- Litości, łaskawy panie. Mam na imię Leila. Mój ojciec, cieśla, źle mnie traktuje i każdemu opowiada o mnie brzydkie rzeczy. Proszę, weź mnie pod swoją opiekę.
- Powiedz, córko - odparł namiestnik - co złego mówi o tobie ojciec?
- Wstydzę się wyznać, panie. Mówi, że jestem brzydka, że mam krzywy nos i twarz pełną blizn.
- A skąd mam wiedzieć, że tak jest, skoro nie widzę twojej twarzy? - zapytał namiestnik. - Pokaż mi swoje oblicze.

Keila najpierw odmówiła, bo nie wypadało pokazywać twarzy obcemu. Namiestnik jednak tak długo prosił, aż w końcu uchyliła zasłonę. Wtedy pan aż zaniemówił z podziwu, bo ujrzał niezwykle piękną twarz.
- Jesteś zachwycająca! - zawołał. - Twój ojciec z pewnością kłamie! Nie bój się, córko. Zabiorę cię od niego i uczynię swoją żoną, byś mieszkała w pałacu.

"No to mamy cię, chciwcze" - pomyślała Keila. Głośno zaś podziękowała i w ukłonach opuściła komnatę. Pośpiesznie wróciła do domu cieśli, odprowadzana ciekawym spojrzeniem młodego strażnika, który wcześniej ją wpuścił.

Podobne bajki

Wszystkie bajki na dobranoc ›

BajkiKołysankiPoradnikPobierzEnglish