Podróż do wnętrza Ziemi
Na motywach: Juliusz Verne
Spokojna, pełna cudów bajka na motywach powieści Juliusza Verne'a. Ciekawski chłopiec Aleks i jego tata znajdują starą mapę, która prowadzi do tajemnego świata ukrytego głęboko pod ziemią. Razem odkrywają jaskinie skrzące się kryształami, świetliste grzyby i ciche podziemne jezioro. Bajka uczy dzieci, że ciekawość świata to skarb, a najpiękniejsze przygody przeżywamy z tymi, których kochamy. Idealna na dobranoc opowieść o odkrywaniu i bezpiecznym powrocie do domu.
Był sobie raz ciekawski chłopiec o imieniu Aleks, który uwielbiał zadawać pytania o cały świat. Najbardziej lubił wieczory, gdy razem z tatą przeglądał stare książki i mapy przy świetle lampy.
Pewnego deszczowego popołudnia, gdy porządkowali zakurzone półki, z grubej księgi wysunęła się pożółkła kartka. Aleks podniósł ją ostrożnie.
- Tato, co to jest? - zapytał.
Tata przyjrzał się uważnie i uśmiechnął.
- To stara mapa, Aleksie. I to niezwykła. Widzisz tę ścieżkę? Prowadzi w głąb starego, uśpionego wulkanu, aż do samego wnętrza Ziemi.
Oczy chłopca rozbłysły.
- Możemy tam pójść? Proszę!
Tata roześmiał się cicho.
- Skoro tak bardzo chcesz, wyruszymy jutro o świcie. Ale obiecaj, że będziesz trzymał się blisko mnie.
- Obiecuję! - zawołał Aleks.
Następnego ranka spakowali latarnię, bukłak wody i ciepłe koce. Uśpiony wulkan wznosił się spokojnie, porośnięty zieloną trawą, wcale niegroźny. U jego podnóża znaleźli wąskie wejście do jaskini, dokładnie tam, gdzie wskazywała mapa.
- Gotowy? - zapytał tata, zapalając latarnię.
- Gotowy - odparł Aleks i chwycił tatę za rękę.
Ruszyli w dół krętym korytarzem. Powietrze było chłodne i pachniało wilgotnym kamieniem. Im głębiej schodzili, tym ciszej się robiło, aż słychać było tylko ich spokojne kroki i kapanie wody gdzieś w oddali.
Nagle korytarz się rozszerzył, a Aleks aż wstrzymał oddech. Znaleźli się w ogromnej grocie, której ściany skrzyły się tysiącami kryształów. Świeciły delikatnie na niebiesko i fioletowo, jak gwiazdy schowane pod ziemią.
- Tato, tu jest jak w bajce - szepnął Aleks.
- Bo to jest miejsce jak z bajki - odpowiedział tata cicho, żeby nie zakłócać ciszy.



